![]() |
Załączę jeden z wierszy, wydany przez Klub Libenter.pl (D. Okoń - ,,Katharsis.Tyle bezimiennych wierszy, ilu poległych żołnierzy")
Oto on:
źródło: http://www.libenter.pl/ebook/katharsis-tyle-bezimiennych
Postanowiłem przenieść się z Wirtualnej Polski na Blogspota. Wydaje mi się, że tamtejszy blog prezentuje się korzystniej i daje więcej opcji (także estetycznych). Zapraszam Was wszystkich pod następujący adres:
http://meakatharsis.blogspot.com/
Wszystkie nowe wpisy będą się od dziś pojawiać tam. Zamieściłem także kilka nowych wierszy. Serdecznie zapraszam na nowego bloga i dziękuję za wszystkie odwiedziny.
Darekpionki
* * *
Dziś znowu siadasz, chcesz zmienić świat,
Nie masz nadziei na lepsze sny,
Pada twa władza na suchy piach,
Znów jakiś pomysł wypełnia dni.
Pomyśl o życiu, o swoich snach,
Daj dziś odetchnąć wrażeniom ranka,
Nie warto w sobie gnieździć emocji,
Wykrzycz to światu, co spać nie daje.
Obserwuj ludzi, ich pracę dla mas,
Nie mają czasu dla zwykłych nas,
Jak ruch skrzydeł motyla,
ciche są dni,
nie pozwól emocjom
przejąć kontroli.
Pomyśl o życiu, o swoich snach,
Dziś się przygotuj na ciężką noc,
Nie warto mówić, że wszystko jest dobrze,
Wykrzycz to światu, że żyć tak nie możesz.
W cichym wietrze, w nocnej gwieździe,
dopatrujesz się spokoju,
serce także w nocy szuka -
tego, to co tak niezbędne.
* * *
Przychodzi myśl
i wzniosła idea
chcesz ją spełnić
popełnić
polepszyć świat
zmienić czyjś byt
i przychodzi rzeczywistość
plan twój na dno dziś spadł
nie wyjdzie z niego nic
kiedyś ktoś może przejmie go
podniosłe myśli wracają
często do innych ludzi
one nie przepadają
wracają raz na epokę...
![]() |
Zamyślenie
,,Nie ufam przyjaźni,
co jak miecz ostry rani,
pojawia się, to znika,
trwały ślad na charakter zsyła.
Nie wierzę już w przyjaźń,
ani w inne tak puste idee,
braterstwo krwi, radość z rozmowy,
to już relikty innego świata.
Nie pragnę przyjaźni,
co ból ciągle zsyła,
nie trzeba mi tej chwilowej radości,
która zagraża mej samotności.
Nie umiem z przyjaźni czerpać garściami,
wolę swój świat i swoje teorie,
które od innych odgradza brama.
W samotnej nostalgii mijają miesiące,
nie liczą się chwile i przykre słabości”.
- pomyślał literat,
bez świadomości.
Wszystkich serdecznie witam,
Dziś kolejny wiersz, na swą kolej czeka jeszcze kilka nowych utworów. Zanim to, chciałem jeszcze o czymś powiedzieć. Za oknem zima już się rozgościła, wieczory mroźne, ostatnia nadzieja w ciepłym kominku w salonie (opcjonalnie w grzejniku przy oknie). Dzień szybko zmienia się w wieczór. Taka pora sprzyja czytelnictwu. Od kilku dni prowadzę bloga literackiego z recenzjami książek. Zapraszam na niego serdecznie tych, którzy tu zaglądają, a chcieliby też poznać mnie trochę z innej strony - jako miłośnika dobrej literatury i osobę, która nie pisze tylko liryki, a czasami popełnia też i coś prozą. Adres bloga jest następujący: http://bibliotekamysli.blogspot.com/. Zapraszam więc do mej Biblioteki Myśli.
Jeszcze chciałem dodać: 4 tomik, którego nazwę obiecałem podać, nosi następujący tytuł: ,,Wydrapane przez samotność".
--------------------------------
A teraz obiecany wiersz:
* * *
Mijacie się jak z cieniem mgła,
inne wartości siedzą w was,
różne zmartwienia daje los,
w głowie krzyk, w sercu bunt,
ważniejsze marzenia,
niż spokoju choć garść.
Może to nie dla was tej miłości krzak,
nie jego owoce to pokarm dla ust,
brak apetytu, niepewność czynów -
to przez to nie chcecie jeść.
Zmęczeni życiem, znudzeni sobą,
oczekujecie czegoś ze snów,
Pogrążeni w uczuciu,
czujecie samotność,
przyzwyczajenie zwiecie
długo czekaną miłością.
Niepewni miłości,
zamknięci w swej znikomości,
ciągle czujecie samotne istnienie,
wasze życia nie chcą być razem.
Ta miłość was nie wypełnia
i wy o tym wiecie.
Pogardzona
Mówią o tobie, że ciemna jesteś,
niewykształcona, wciąż niezgłębiona.
Piszą, że głupia, wiecznie płacząca,
że szerzysz gusła, żeś herezji matką.
O brak mądrości cię nie oskarżam,
o irracjonalizm zbytni nie osądzam,
Tyś nam dała Tomasza z Akwinu,
Augustyna dopuściłaś do głosu,
by z Hippony ogłaszał światu
swe postulaty na temat miłości.
Nie wstydziłaś się swego Świętego Biedaczyny,
gdy śpiewał nabożnie o radości cierpienia.
Mówiłaś o Bogu, jak o Panu Świata,
oddając Mu cześć za to, że włada nami.
Tyś skarbnicą wiedzy i mądrości dawnej,
o poniżana, Epoko Średnia...
* * *
Bo cóż warty jest płomień słońca,
który to pojawia się, to wnet znika,
ustępując miejsca ciemności, nocy, chłodowi...
A ty, chcący władać sobą,
na cóż pragniesz wciąż pić
ze źródła swych chwil,
znów pragnąć dla siebie najlepszych kropli,
filtrując piasek goryczy przez zęby,
rozgryzając jego ziarnka, by unicestwić go.
Odpowiedz przed sobą, puchu na wietrze,
który dziś trwasz, a jutro znikasz -
kończysz swój byt, ciągle zbliżając się ku śmierci,
od Boga zależny jest twój krótki byt,
od Niego oczekuj pomocy...
Powiedz swej męce kilka ciepłych słów,
zapytaj o jutro, chciej zmienić tych życia dróg szlak.
Bo cóż warty jest płomień twych pragnień,
który pojawia się, to znika wnet,
ustępując miejsca pysze, chciwości i złości...
Pieśń nocy
Ten szum cichy i spokojny,
to śpiew lasu, słowik drzew.
Piosnka wiatru niczym gra -
najpiękniejsza i najlżejsza z dźwięków,
które ciągle daje świat,
nasz świat...
W nozdrzach czuję świeżość nocy,
to powietrze mnie przenika,
ciepło gwiazd ogrzewa skołatane czucie,
ten stan ciągle mnie ożywia,
piękno nocy podtrzymuje,
przy tej życia ciągłej pieśni...
Zmierzch zapadły,
cisza, drzewa, pieśni wiatru,
gwiazd ciepło bijące...
poczuj drzewa swoim sercem,
Pokochaj życie wciąż trwające...
*
Podziękuj Bogu za ten stan.
Nie głóg, a śmierć
Pytali się: 'gdzie odnaleźć siebie,
dni się dłużyły, za oknem wciąż deszcz',
nie chcieli radości, wciąż smutku krzyk,
jak się odnaleźć, nie mówił im nikt.
Aż pewien ktoś, niemłody już w snach,
obyty w nadziei, łaknący wciąż chwil,
Powiedział im pieśń pełną prawd,
ulżył w cierpieniu, zwilżył ich serca krzyk.
*
On wielbił jej uśmiech, w oczach widział łzy,
Nie potrafił się spytać o smutek jej chwil.
Umarła sama, w ciszy, w cierpieniu,
Nie pogodził się luby – ze zmartwienia też zmarł.
**
Nie połączył pośmiertnie ich głogu krzak,
ani wspólna śmierć nie pochłonęła,
nie ma w historii tej niczego szczególnego,
ich marzenia się zwyczajnie nie spełniły...
***
...lecz czy one właściwe były?...
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 3 810 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Bardzo lubię czytać i pisać.
Nie na widzę się nudzić.
Jestem otwarty na propozycje.
Uwielbiam miłą pogawędkę.
Staram się nie być krytyczny w stosunku do innych.
Lubię czytać książki C.S.Lewisa i J.R.R.Tolkiena.
Nie gardzę także inną literaturą.
Interesuję się różnymi cywilizacjami, literaturą, grafiką komputerową, psami i innymi zwierzętami oraz szukaniem ,,drugiego dna'' i przesłania różnych książek.
Ponadto mam naprawdę rozległe zainteresowania (nic nie może przejść koło mnie obojętnie, na wszystko zwracam uwagę i wszystkim się interesuję).